Outfits Style

A WEEKLY SITUATION

August 12, 2016
IMG_4910

IMG_5013 IMG_4867 IMG_4875   IMG_4852 IMG_4862 IMG_4991 IMG_4990IMG_5003 IMG_4910IMG_4865 IMG_4897 IMG_4879

Do you ever get to the point of an outfit adoration that you wear it each day for a week? I realised as the problem of „I have nothing to wear” struck me each morning, I grab the same outfit for a week, until I need to wash it. This Spanish vibed outfit was one of my faves, surprisingly before my big Spanish holidays.

I wore it exactly 4 times or more, or less. I stopped counting. It started with a Spanish restaurant (and a horrible gazpacho).

Less of gazpacho, more of the weekly situation talk. At this point I don’t know if it’s even socially acceptable to be seen in the same outfit more than once. But if I can’t stop myself, no one will.

The weekly situations can be dressed up or down. I realised about the power of a lipstick and shoes very fast. Like seriously you can have sweat pants and wear heels with them (not that it necessarily looks good), but they will let you in to a club.

So I present to you the weekly situation of 1st of August. What’s yours now?


 

Czy kiedykolwiek spotykacie się z pojedynczymi stylizacjami, w których jesteście tak zakochani, że nosicie je każdego dnia przez tydzień? Im częściej słyszę w głowie „Nie mam w co się ubrać” tym bardziej jestem przekonana do noszenia tego samego przez cały tydzień, oczywiście do momentu w którym muszę rzeczy uprać. Akurat ta stylizacja, która kojarzy mi się z Hiszpanią, trafiła na miejsce pierwsze, dosłownie przed moim wyjazdem do Barcelony.

Nosiłam ją jakieś cztery raz, może więcej, albo mniej. Przestałam liczyć. Zaczęło się wszystko od hiszpańskiej restauracji (i okropnego gazpacho).

Dobra mniej o gazpacho a więcej o mojej tygodniowej sytuacji. Na tym etapie nawet nie wiem czy pojawienie się w tej samej stylizacji po raz drugi (lub trzeci czy czwarty), w ciągu jednego tygodnia jest dopuszczalne. Skoro sama nie mogę się od tego powstrzymać to nikt inny w końcu też nie zrobi.

Te sytuacje tygodniowe można łatwo zmieniać z nocnych na dzienne (lub właściwie na odwrót, chyba, że prowadzicie nocny styl życia). Dopiero w tym roku doświadczyłam jaką moc ma szminka lub buty. Na serio, można założyć dres a do tego obcasy (nie mówię, że to dobrze wygląda) i wpuszczą was do klubu!

Więc prezentuję wam moją hiszpańską tygodniową sytuację z 1 sierpnia. Jaką wy macie ulubioną sytuację tygodniowa?

 

 

TOP – ZARA

SKIRT – ASOS

BAG – NEW LOOK/ASOS

18 Comments

  • Reply Dominika Płachta November 11, 2016 at 4:38 pm

    Uwielbiam w tobie to, że twój styl jest tak charakterystyczny i idealnie do ciebie pasujący 🙂

  • Reply Julia Mosińska September 11, 2016 at 12:04 am

    Zdecydowanie nie raz zdarzyło mi się kilkakrotnie ubrać jedną stylizację. Miłość nie wybiera, prawda?

    luska-everywhere

  • Reply Edytafashionist August 13, 2016 at 8:24 pm

    Świetny post;)
    Stylizacja powalająca wyglądasz cudownie i do tego unikatowo! 😉
    Ja również często mam tak, ze jedna stylizacja jest moim must have i noszę ją non-stop , ponieważ bardzo mi sie podoba 😉
    Czekam na kolejne posty
    Xoxo

  • Reply Natalia August 13, 2016 at 7:46 pm

    Świetny post, chyba jedna z moich ulubionych stylizacji! Też tak mam, że mogłabym jeden ulubiony outfit nosić non stop haha, niestety mój największy problem polega na tym, że za bardzo przejmuję się opinią innych. Np. mega podobają mi się buty z tego postu, kiedyś trafiłam na nie w sklepie i to dwie zimy pod rząd. Nie kupiłam ich, bo bałam się reakcji innych (są toporne,a ja drobna). Jednak jeśli znowu gdzieś takie znajdę w tym roku to na pewno je kupię! Dzięki Tobie uczę się przełamywać swoje granice, jestem ogromnie nieśmiała i niepewna siebie, kiedyś strasznie bałam się eksperymentować ze stylem, a od niedawna kupuję w sh wiele oryginalnych rzeczy i to wszystko dzięki Tobie :’) W końcu powoli zaczynam pokazywać swoje prawdziwe “ja”, ten styl mnie kształtuje. Gdyby nie Twoje filmiki to pewnie bym się na to nie odważyła. Trochę to chaotycznie napisałam, ale po prostu chciałam powiedzieć DZIĘKUJĘ <3

  • Reply Karolina August 13, 2016 at 7:01 pm

    Do szkoły staram się ubierać wygodnie, ale chcę też żeby to fajnie wyglądało (zwykle trudno to pogodzić). Zwykle noszę zwykle jeansy i t-shirt plus jakaś fajna kurtka żeby to ciekawiej wyglądało. Od wielkiego dzwonu zakłam sukienki lub spódniczki, bo do szkoły jest to po prostu nie komfortowe (szczególnie kiedy mam 8h lekcji a później zajęcia pozaszkolne). Chcę przez to powiedzieć że niby codziennie wyglądam inaczej ale tak naprawdę nic się nie zmienia, jeansy+tshirt.
    Jasne, że jeśli spodoba mi się jakaś stylizacja (już taka z sukienką lub spódnicą) to mam ochotę nosić to ciągle bo zwykle coś mi nie pasuje albo “głupio w tym wyglądam”. Poniekąd rozumiem o co Ci chodzi, co chciałaś pokazać. Mam nadzieję że rozumiesz o czym piszę i zastanawiam się czy gdy ty chodziłaś do szkoły, to eksperymentowałaś z modą?

    • Reply Berry August 13, 2016 at 8:13 pm

      Rozumiem o co ci chodzi. Też to miałam. Ja w szkole miałam “dress code” a wcześniej mundurek. Z mundurkiem nic się nie dało ale dress code był biurowy, więc jak mogłam to próbowałam. Były dni, że nosiłam byle co, czarne spodnie i koszule ale z czasem zaczełam bardziej eksperymentować bo zaczeło mnie to przygnębiać haha. Pod koniec liceum chyba przeleciałam przez każdą możliwą kombinacje spodni z biurowymi koszulami xx

  • Reply Karolina August 13, 2016 at 6:09 pm

    Mam dokładnie tak samo, gdy do głowy wpadnie mi pomysł na jakiś outfit mogę chodzić w tym samym każdego dnia miesiąca! Hiszpanka i jeansowa spódnica to jedne z hitów tego sezonu, ale ty nadałaś temu połączeniu nowy wymiar,dlatego nie przypomina ono reszty znalezionych w internecie.
    Berry wszyskie Twoje stylizacje są świetne, ale ta jest chyba jedna z moich ulubionych, kochana promieniejesz na tych zdjęciach ! ♡

    PS czy jest szansa skontaktowania się z Tobą, bo potrzebuje Twojej opinii na pewiem temat ?
    Pozdrawiam cieplutko i czekam na kolejny wpis !!

  • Reply Asia August 13, 2016 at 6:01 pm

    Haha, znam to. Swoich ulubionych dżinsów mogłabym nie zdejmować (:

    • Reply Berry August 13, 2016 at 6:50 pm

      Z jeansami jest najgorzej haha, ja zrobiłam sobie zakaz na noszenie jeansów do końca roku xx

  • Reply Karolina August 13, 2016 at 5:07 pm

    Uwielbiam każdą twoją stylizację. Od dłuższego czasu obserwuję Cię na snapchacie oraz youtubie i chciałabym powiedzieć, że jesteś niesamowicie pozytywną osobą. Jesteś praktycznie cały czas uśmiechnięta, wesoła, naturalna, dzięki czemu z wielką chęcią oglądam twoje filmiki i snapy. Nie zmieniaj się i dalej bądź takim kochanym śmieszkiem!

    • Reply Berry August 13, 2016 at 6:51 pm

      Dziękuję ♡ haha nie planuję się zmieniać, będzie tylko lepiej xx

  • Reply Kamila August 13, 2016 at 12:53 pm

    Rzeczy, które mi się mega podobają, ale nie umiałabym ich nosić, na tobie zawsze wyglądają rewelacyjnie ♡

    • Reply Berry August 13, 2016 at 6:53 pm

      Ojej dziękuję ♡♡ ale bez przesady, jak coś nie wychodzi lub nie pasuje to trzeba dalej próbować i kombinować xx

  • Reply Mars August 12, 2016 at 8:35 pm

    Jeżeli niektórzy chodzą ubrani ciągle na czarno to czemu nie można chodzić przez jakiś czas ubranym w to samo w czym się było wczoraj. Ja osobiście wrzucam koszulki od razu do prania kiedy wracam do domu, jednak po jakimś lajtowym wyjściu pozwalam sobie jakąś powiesić na wieszaku w szafie i zostawić na “czarną godzinę” kiedy albo nie chce mi się wybierać albo po prostu tak jak ty ubieram kolejny raz bo mi się podoba w połączeniu z czymś innym – oczywiście tylko wtedy kiedy do tego się nadaje (chodzi o czystość xD). Dobre oksy!

  • Reply Zoe August 12, 2016 at 6:18 pm

    Berry skąd buty?

    • Reply Berry August 13, 2016 at 6:53 pm

      hmm z tego co pamiętam to z New Looka 🙂 kiedyś miałam podobne z Topshopu jednak mi się rozwaliły

      • Reply Zoe August 13, 2016 at 7:13 pm

        Dzieki <3

    Leave a Reply